Rozdział
4 ,,Dormitorium"
Gdy
Draco i Hermiona przekroczyli próg dorminorium, zdołali powiedziec
tylko jedno słowo:"WOW"...
Pokój
przewyższył ich najsmielsze oczekiwania.
Każdy szczegół wyglądał jak z innej bajki, a jednak to wszystko
tworzyło jedną, spójną całość. Pierwszą rzeczą jaka rzucała
się w oczy dla normalnego ucznia była ogromna, ciemna szafa. Jednak
Granger zauważyła na pierwszym planie biblioteczkę w prawym rogu
salonu, ale Malfoy'owi wpadł w oko dobrze zaopatrzony barek.
-No,
wreszcie się postarali-rzekła zadowolony Draco, kierując się w
stronę alkoholi. Z górnej półki wyciągnął butelkę Ognistej
Whiskey i nalał sobie ''trochę" do szklanki.
-Malfoy...
-powiedziała Hermiona siadając przed barkiem.
-Nom?-powiedział
Draco sącząc napój.
-Nalejesz
mi trochę?-spytała nie pewnie Miona.
-Co
ja słyszę? Przyjaciółka zbawcy świata, chciałaby się napić
alkoholu. Przecież to zabronione przez STATUS SZKOŁY.-rzekł
cwaniackim tonem, podkreślając ostatnie słowa.
-
Nie mów mi że czytałeś status szkoły, a po za tym... Ludzie się
zmieniają.
Malfoy
zamyślił się nad jej słowami, nalewając drinka do szklanki.
-Malfoy,wylewasz!-powiedziała
Hermiona wyrywając go z transu.
-
Co,co,co?- spytał mało inteligentnie, dopiero spostrzegając że
wylewa po za szklankę.
Po
nie długiej rozmowie, usłyszeli odsuwający się portret, za
którego wyszła roześmiana Nicol.
-No
hej wam! Malfoy, bawisz się w barmana z Mionką?-spytała blondyna.
-
Mam lepsze pytanie: co ty tu robisz? Przecież nie znasz hasła?-zadał
pytanie Draco.
-Miona
wysłała mi magiczny liścik.
-Kiedy?
-Przed
chwilą.
Dołączyła
się do rozmowy Hermiona:
-Miałam
po oprowadzić Nicol po szkole...-jej zdanie przerwało pukanie sowy
do okna. Do ptaka podszedł Smok i przekazał głośno wiadomość:
Drodzy
prefekci !
Zebranie
prefektów odbędzie się dzisiaj o godzinie 1930
Proszę
o punktuaność.
Dyrektor:
Minerva McGonagall
-I
co ty na to?- powiedział Draco zwracając się do Hermiony.
-Mamy
15minut, lepiej choćmy. Przepraszam Nicol, ale może poczekasz na
nas w dormitorium. Masz tu biblioteczkę...-przerwał jej Malfoy- i
barek...
-Spokojnie,
mogę pójść do pokoju Ślizgonów -spojrzała się przez okno-albo
tu zostanę...-rzekła blondynka.
-Okey,
nie ma problemu-powiedziała Hermiona wychodząc z dormitorium.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Blaise
Zabini -przyjaciel obu Malfoy'ów, wparował do dormitorium Miony i
Draco.
-Kici,kici
Smoooku!- szeptał po cichutku Diabeł, wchodząc bez szelestnie do
salonu.
-Mam
cię tleniony smoku! Przygotuj się dooo...-szeptał-REFLEKS!-wydarł
się na pół dormitorium, rzucając się na domniemanego smoka.
Oboje wylądowali na podłodze: Zabini u góry, Malfoy na dole.
-Malfoy,
co ci tak kudły urosły!-rzekła Blaise do ''kumpla'', odsłaniając
je z twarzy.
-A
wiesz zapomniałem pójść do fryzjera, a po za tym, miażdżysz
mnie.
Wreszcie
Diabeł, ujrzał twarz leżącej pod nim osoby.
-Nicol!
Cześćććć...-powiedział zażenowany, jednocześnie podnosząc
dziewczynę z ziemi.
-Mogę
ci to wynagrodzić?-powiedział podnosząc jedną brew do góry i
wskazując wzrokiem na barek.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hermiona
i Draco, sprzeczali się co do spraw omawianych na zebraniu. Gdy
przekraczali próg dormitorium, Miona powiedziała:
-Czujesz
ten charakterystyczny zapach?
-Dziwne
że nie czuje go od siebie...-przerwał gdy zobaczył co się dzieje
przy barku.
-Blaise,
słonko a raczej TOTALNYM debilu, czy ty właśnie upiłeś mi
kuzynkę?!-krzyknął Draco widząc rozbawioną minę Nicol, u której
biły w oczy charakterystyczne, czerwone poliki.
-Dracuś
*chik* nie przesadzaj *chik* jeszcze jest przytomna *chik* jeszcze
nie doszła do *chik* nie władu kończyn - powiedział czarno
skóry,gapiąc się na kumpla
-Debil
-powiedział raczej do siebie Smok
-Niki,dobrze
się czujesz?-spytała Mionka zatroskanym głosem-powiedz czy ten tu
(wskazała głową i palcem na Blaise ,który który coś bełkotał
do tlenionej fredki) dosypywał ci czegoś białego do szklanki?
-Nie
wiem...Mogę się przespać u was na kanapie? Bardzo proooszę.-
powiedziała robiąc minę smutnego psiaka.
-No
raczej... Nigdzie i tak byśmy cię nie wypuścili z naszego pokoju,
co Granger?-rzekł w stronę Hermy, biorąc na ręce i przenosząc na
kanapę kuzynkę.-A z tobą się jeszcze policzę...-powiedział do
Blaisa.
Świetne! Ale się ubawiłam!XD Kiedy będzie następny rozdział? Pozdrawiam ;D
OdpowiedzUsuń~Saletra
Zarąbisty!!!
OdpowiedzUsuńextra fajoskie
OdpowiedzUsuńpodoba mi się. Jest świetny, dziewczyny przechodzą same siebie pozdro!
OdpowiedzUsuń- domi
Kiedy następny rozdział? Nie chcę narzekać, ale ostatni był 8 marca... A teraz mamy maj... Zawiesiłyście bloga???
OdpowiedzUsuń