piątek, 21 lutego 2014

Rozdział 3 Ceremonia przydziału


Po co rocznym dostaniu się powozami z Testralami (które widziała już większa część uczniów walczących o Hogwart), uczniowie jak zawsze skierowali swe kroki do Wielkiej Sali.
-A ty czemu nie wchodzisz?-spytała się Ginny Nicol.-przecież tu jest Wielka Sala.
-Ale ja nie przeszłam ceremonii przydziału, muszę znaleźć resztę pierwszoroczniaków. Zobaczymy się później!
I zawróciła do Sali Wejściowej , zaraz po jej odejściu reszta Gryfonów poszła usiąść do stołu. Wszyscy byli pochłonięci rozmową przyjaciółmi z Gryffindoru. Naglę do Wielkiej Sali weszła prof. McGonagall niosąc Tiarę Przydziału, a zaraz za nią pierwszoroczniacy, a na szarym końcu szła wyższa od wszystkich blondynka z rękoma głęboko w kieszeniach.
-Proszę o ciszę!-podniosła głos McGonagall- witam was uczniowie,na pierwszym roku szkolnym w odnowionym Hogwarcie. Jak co roku pragnę przypomnieć że wejście na 3 piętro jest zabronione,tak jak i wałęsanie się po szkole po godzinie 22.00.Pan Filch pragnie też wam przypomnieć o tym że na drzwiach jego gabinetu wisi lista rzeczy zakazanych.Wejście do Zakazanego Lasu jak zawsze zabronione. A teraz bez dłuższego wstępu przejdzmy do ceremoni przydziału!Będę czytać wasze nazwiska, a wyczytany ma usiąść na stołku i nałożyć Tiarę.
-Jenny Vanns!
-Ravenclaw!
-Hugo Buschwisch
-Hufflepuff
-Joanna Hemen
-Slytherin!
-Vanessa Emaus!
-Huffelepuff!
-Louis Krall!
-Gryffindor!
Liczba uczniów powoli się wykruszała, gdy nagle nowa dyrektorka zrobiła duże oczy i wykrzykneła:
-Nicol Malfoy!
Po Wielkiej Sali nagle zrobiło się gwarno, zaraz potem było słychać gwizdy męskiej części uczniów, i spojrzenia zazdrości żeńskiej części(no bo Nicol do tych brzydkich nie należała). Hermiona która siedziała centralnie przed grupką znienawidzonych Ślizgonów, przelotnie spojrzała w ich stronę, widać było iż Draco pasowało poruszenie na widok jego kuzynki. Miona mimo że krótko znała Nicol, poczuła z nią bardzo silną więź, i chciała aby ta trafiła do jej domu. W tym czasie panna Malfoy usiadła na stołku, i założyła Tiare na głowę. Ta, mimo że miała 17 lat, Tiara i tak opadała jej na oczy, co w pewien sposób nadało jej pewnego uroku. Nastał chwila ciszy, gdy przerwał ja donośny głos Tiary:
-Slytherin!
Na tą informację stół Ślizgonów szalał z radości,że aż dyrektorka musiała ich uciszyć. Nicol z lekkim zawodem na twarzy skierowała swoje kroki do stołu jej nowego domu.Usiadła na przeciwko Dracona i Blaisa. Nic nie uszło uwadze Hermiony,nawet wielki usmiech na ustach Blaisa i ten błysk w jego oku. Reszta ceremonii przeszła bez takiego poruszenia .
- A teraz, widzę że jesteście głodnie, więc zaczynajmy ucztę!- klasnęła McGonagall, i na stołach pojawiły się półmiski z jedzeniem.
-Na reszcie!-krzyknął Ron, rzucając się na smarzonego kurczaka
-Ronaldzie zachowuj się! Nie jedz jak świna!-obruszyła się Hermiona
-Nie marudź tak Mionka!-powiedział Weasley z pełną buzią przemielonego już kurczaka.
-Spokojnie nie kłućcie się tak.-powiedział Harry, włączając się do rozmowy.
Po skończonej uczcie Prefekci zaprowadzili pierwszoroczniaków do swoich pokoi. Przed tym, dyrektorka wezwała Prefektów Naczelnych aby zostali. Gdy reszta uczniów opuściła salę, dyrektorka zabrała głos.
-Na wstępie, chciałabym pogratulować wam posadę Prefektów Naczelnych . Jak wiecie to zaszczytne stanowisko, które łączy ze sobą przywileje i obowiązki. Pan, panie Malfoy i pani, panno Granger zostajcię przydzieleni do osobnego dormitorium. Macie osobne sypialnie, ale wspólny salon i łazienkę. Wasze bagaże są już tam przeniesione, resztę informacji dostaniecie na oficjalnym spotkaniu Prefektów.I proszę nie zabijacie się.-powiedziała na wpół żartobliwie, na wpół poważnie McGonagall.
-Postaramy się-rzekła Hermiona
-Mów za siebie Granger- powiedział Draco i jakby nigdy nic odwrócił się z zamiarem odejścia, lecz powstrzymał go głos dyrektorki.
-A czy wie pan, gdzie jest pański pokój wspólny?
-Kurwa-zaklął pod nosem Dracon
-Proszę za mną, zaprowadzę was-powiedziała i ruszyła przed siebie dyrektorka.
Prefekci Naczelni chcąc, nie chcąc ruszyli ku pokojom. Byli już na 4 piętrze gdy dyrektorka podeszła do portretu średniego wieku mężczyzny, ubranego w czerwono-zielony kaftan i czarne spodnie
-Wasze hasło do dormitorium to:"Tiara Fasolek", możecie zmienić to hasło, jeśli powiecie, że chcecie je zmienić i podacie mocne argumenty dlaczego, i proszę nie przychodzcie do mnie że jedno zmieniło hasło, bez zgody drugiego. To by było na tyle.


Gdy Draco i Hermiona przekroczyli próg dorminorium, zdołali powiedzieć tylko jedno słowo:"WOW"... 

Sprężyłyśmy się troszkę i mamy już gotowy rozdział 3 :) Mamy nadzieję że się wam podoba i zostawicie pamiątkę po sobie w formie komentarza :D
~Lin ~Still

2 komentarze:

  1. Świetny blog!!!
    Czekam na kolejny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi się podoba! :D Bomba!

    OdpowiedzUsuń