Rozdział
3 Ceremonia przydziału
Po
co rocznym dostaniu się powozami z Testralami (które widziała już większa część uczniów walczących o Hogwart), uczniowie jak
zawsze skierowali swe kroki do Wielkiej Sali.
-Ale
ja nie przeszłam ceremonii przydziału, muszę znaleźć resztę
pierwszoroczniaków. Zobaczymy się później!
I
zawróciła do Sali Wejściowej , zaraz po jej odejściu reszta
Gryfonów poszła usiąść do stołu. Wszyscy byli pochłonięci
rozmową przyjaciółmi z Gryffindoru. Naglę do Wielkiej Sali weszła
prof. McGonagall niosąc Tiarę Przydziału, a zaraz za nią
pierwszoroczniacy, a na szarym końcu szła wyższa od wszystkich
blondynka z rękoma głęboko w kieszeniach.
-Proszę
o ciszę!-podniosła głos McGonagall- witam was uczniowie,na
pierwszym roku szkolnym w odnowionym Hogwarcie. Jak co roku pragnę
przypomnieć że wejście na 3 piętro jest zabronione,tak jak i
wałęsanie się po szkole po godzinie 22.00.Pan
Filch pragnie też wam przypomnieć o tym że na drzwiach jego
gabinetu wisi lista rzeczy zakazanych.Wejście do Zakazanego Lasu jak
zawsze zabronione. A teraz bez dłuższego wstępu przejdzmy do
ceremoni przydziału!Będę czytać wasze nazwiska, a wyczytany ma
usiąść na stołku i nałożyć Tiarę.
-Jenny
Vanns!
-Ravenclaw!
-Hugo
Buschwisch
-Hufflepuff
-Joanna
Hemen
-Slytherin!
-Vanessa
Emaus!
-Huffelepuff!
-Louis
Krall!
-Gryffindor!
Liczba
uczniów powoli się wykruszała, gdy nagle nowa dyrektorka zrobiła
duże oczy i wykrzykneła:
-Nicol
Malfoy!
Po
Wielkiej Sali nagle zrobiło się gwarno, zaraz potem było słychać
gwizdy męskiej części uczniów, i spojrzenia zazdrości żeńskiej
części(no bo Nicol do tych brzydkich nie należała). Hermiona która siedziała centralnie przed grupką
znienawidzonych Ślizgonów, przelotnie spojrzała w ich stronę,
widać było iż Draco pasowało poruszenie na widok jego kuzynki.
Miona mimo że krótko znała Nicol, poczuła z nią bardzo silną
więź, i chciała aby ta trafiła do jej domu. W tym czasie panna
Malfoy usiadła na stołku, i założyła Tiare na głowę. Ta, mimo
że miała 17 lat, Tiara i tak opadała jej na oczy, co w pewien
sposób nadało jej pewnego uroku. Nastał chwila ciszy, gdy
przerwał ja donośny głos Tiary:
-Slytherin!
Na
tą informację stół Ślizgonów szalał z radości,że aż
dyrektorka musiała ich uciszyć. Nicol z lekkim zawodem na twarzy
skierowała swoje kroki do stołu jej nowego domu.Usiadła na
przeciwko Dracona i Blaisa. Nic nie uszło uwadze Hermiony,nawet
wielki usmiech na ustach Blaisa i ten błysk w jego oku. Reszta
ceremonii przeszła bez takiego poruszenia .
-
A teraz, widzę że jesteście głodnie, więc zaczynajmy ucztę!-
klasnęła McGonagall, i na stołach pojawiły się półmiski z
jedzeniem.
-Na
reszcie!-krzyknął Ron, rzucając się na smarzonego kurczaka
-Ronaldzie
zachowuj się! Nie jedz jak świna!-obruszyła się Hermiona
-Nie
marudź tak Mionka!-powiedział Weasley z pełną buzią
przemielonego już kurczaka.
-Spokojnie
nie kłućcie się tak.-powiedział Harry, włączając się do
rozmowy.
Po
skończonej uczcie Prefekci zaprowadzili pierwszoroczniaków do
swoich pokoi. Przed tym, dyrektorka wezwała Prefektów Naczelnych
aby zostali. Gdy reszta uczniów opuściła salę, dyrektorka zabrała
głos.
-Na
wstępie, chciałabym pogratulować wam posadę Prefektów Naczelnych
. Jak wiecie to zaszczytne stanowisko, które łączy ze sobą
przywileje i obowiązki. Pan, panie Malfoy i pani, panno Granger
zostajcię przydzieleni do osobnego dormitorium. Macie osobne
sypialnie, ale wspólny salon i łazienkę. Wasze bagaże są już tam
przeniesione, resztę informacji dostaniecie na oficjalnym spotkaniu
Prefektów.I proszę nie zabijacie się.-powiedziała na wpół
żartobliwie, na wpół poważnie McGonagall.
-Postaramy
się-rzekła Hermiona
-Mów
za siebie Granger- powiedział Draco i jakby nigdy nic odwrócił się
z zamiarem odejścia, lecz powstrzymał go głos dyrektorki.
-A
czy wie pan, gdzie jest pański pokój wspólny?
-Kurwa-zaklął
pod nosem Dracon
-Proszę
za mną, zaprowadzę was-powiedziała i ruszyła przed siebie
dyrektorka.
Prefekci
Naczelni chcąc, nie chcąc ruszyli ku pokojom. Byli już na 4 piętrze
gdy dyrektorka podeszła do portretu średniego wieku mężczyzny,
ubranego w czerwono-zielony kaftan i czarne spodnie
-Wasze
hasło do dormitorium to:"Tiara Fasolek", możecie zmienić
to hasło, jeśli powiecie, że chcecie je zmienić i podacie mocne
argumenty dlaczego, i proszę nie przychodzcie do mnie że jedno
zmieniło hasło, bez zgody drugiego. To by było na tyle.
Gdy
Draco i Hermiona przekroczyli próg dorminorium, zdołali powiedzieć tylko jedno słowo:"WOW"...
Sprężyłyśmy się troszkę i mamy już gotowy rozdział 3 :) Mamy nadzieję że się wam podoba i zostawicie pamiątkę po sobie w formie komentarza :D
~Lin ~Still
Świetny blog!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział:)
Już mi się podoba! :D Bomba!
OdpowiedzUsuń